Logo
8.11.2010 Wersja do druku

Warszawa. Stanisława Celinska zagra u Miśkiewicza

"Klub Polski" - spektakl jak kolaż - zbudowany z utworów romantyków, między innymi Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Jak zapowiada reżyser, przedstawienie przede wszystkim będzie opowieścią o kulturze Wielkiej Emigracji po upadku powstania listopadowego.

Makrynę Mieczysławską, powierniczkę Słowackiego i Mickiewicza,Stanisława Celińska zagra w spektaklu o Wielkiej Emigracji. Dlaczego uznaje tę rolę za duże wyzwanie? "Klub polski" to historia o Wielkiej Emigracji po 1831 roku, w której uczestniczyli polscy romantycy, Słowacki, Mickiewicz. Z jakimi emocjami kojarzy się ten czas? Stanisława Celińska: Opowiadamy o rewolucyjnych, gorących nastrojach. O wyzwoleniu myśli, o duchowości i mentalności emigrantów. Ich rzeczywistość bardzo przypomina obecne czasy, dzisiejszą Polskę, ścieranie się różnych postaw. Wydaje mi się, że gdzieś w środku kipi w nas ta sama lawa, tylko przykryta przez współczesność. Jak mocniej nacisnąć, to wybuchnie. Dowodem na to jest sita i jedność narodu po katastrofie w Smoleńsku. Wszyscy nagle staliśmy się romantykami z ogromną wrażliwością i przeżywaniem tego, co się wydarzyło. Reżyser spektaklu Paweł Miśkiewicz uderza właśnie w tę nutę. Gra pani zakonnic

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Scena chroni, nie czuję na niej zimna

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 207 nr 216/05.11 - Kultura

Autor:

Agnieszka Michalak

Data:

08.11.2010

Realizacje repertuarowe